Posty

Wielka góra

Obraz
Sen dziwny. Jak sadzę przez wydarzenia w Nanga Parbat. Śniło mi się, że wspinam się po górze, jest zimno i nagle widzę jaskinię, wchodzę do środka jest ciemno, ale robi się coraz cieplej. Zdejmuję z siebie ubrania i jakaś siła pcha mnie dalej, głębiej. Dochodzę do wielkiej przepaści. Czerwone światło rozjaśnia jaskinię. W dole przepaści lawa. Zdałam sobie sprawę z tego, że to wulkan i może wybuchnąć. Szybki odwrót, i na kawałku kory który znalazłam zjechałam z samego szczytu do obozu gdzie byli moi znajomi. Kazałam im uciekać, bo tam w górze jest wulkan. Wszyscy po chwili uciekaliśmy. Wiem sen dziwny. Być może chciałam znaleźć tam Tomka Mackiewicza :( To straszne, że nie został uratowany :(

Mój dom, mój słoik

Obraz
Od 15 lat mieszkam w innym miejscu. Nawet moi rodzice już tam nie mieszkają. Jednak wciąż powraca. Gdy w snach śni mi się dom, zawsze jest to ten w którym się wychowałam będąc małą dziewczynką. Tym razem było to bardziej wspomnienie. Przechadzałam się po podwórzu, zaglądałam do stajni gdzie stał koń. Na podwórku biegały kaczki i kury. Przeglądając się w szybie okna przy oborze dostrzegłam swoją twarz. Długie włosy. Pamiętam że tak wyglądałam mając 12 lat. Czy to możliwe że powracają w snach te czasy? Sen był o tym, że odkopałam swój skarb. On tam pewnie nadal jest. Kilkanaście lat temu do słoika włożyłam list, pierwszą stronę z gazety, pierścionek z dużym oczkiem, kilka pieniążków. Śni mi się ciągle że ten słoik znajduję a w środku są kamienie i trociny. :( Może to czas by odnaleźć ten słój na prawdę?

Zapomniałam jej imienia...

Obraz
Jestem matką 2 chłopców. Zawsze marzyła mi się córeczka. I choć moi chłopcy są fantastyczni, i kocham ich nad życie, to mają zainteresowania, których ja nie rozumiem. Znikają w swoich pokojach, grają na tabletach, komputerach. Nie interesują ich kuchnia, plotki, przebywanie z mamą. I wcale im się nie dziwię. Mają swoje ważniejsze sprawy. Wymarzona córeczka? Taka moja miniaturka, która mogłabym ubierać, zarażać swoja pasja do gotowania, której mogłabym robić ubranka dla lalek z mojego szala, czy starych skarpetek. Miałam sen. Mąż pojechał na zakupy. Wrócił z nią. Miała około 3 lat. Blond włosy ścięte na boba. Różową czapkę wydzierganą na drutach. Miętową sukienkę z cienkiego materiału, różowy sweterek z rozpiętym ostatnim guzikiem na dole. Białe rajstopki i różowe pantofelki. Miała trochę małe oczka. Taka nieco azjatycka uroda. Mąż oznajmił, że wziął ją z domu dziecka i co my na to? Zgodziłam się. Nie wydawało mi się to nawet dziwne. Zaakceptowałam sytuację jakby była ocz...