Wielka góra
Sen dziwny. Jak sadzę przez wydarzenia w Nanga Parbat. Śniło mi się, że wspinam się po górze, jest zimno i nagle widzę jaskinię, wchodzę do środka jest ciemno, ale robi się coraz cieplej. Zdejmuję z siebie ubrania i jakaś siła pcha mnie dalej, głębiej. Dochodzę do wielkiej przepaści. Czerwone światło rozjaśnia jaskinię. W dole przepaści lawa. Zdałam sobie sprawę z tego, że to wulkan i może wybuchnąć. Szybki odwrót, i na kawałku kory który znalazłam zjechałam z samego szczytu do obozu gdzie byli moi znajomi. Kazałam im uciekać, bo tam w górze jest wulkan. Wszyscy po chwili uciekaliśmy. Wiem sen dziwny. Być może chciałam znaleźć tam Tomka Mackiewicza :( To straszne, że nie został uratowany :(